|
27.12.2007
Zimowe i prawie świąteczne klimaty...
Droga z Wolbromia do Bydlina (Jura Krakowsko-Częstochowska).
22.12.2007
Dzielnica Kazimierz w Krakowie.
15.12.2007
Mój
pierwszy fotoreportaż powstał na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej kilka
lat temu. W końcu dożyłem jego obszernej publikacji: JURA w Wings Magazine.
A to już centrum Wawy.
PKiN

Złote Tarasy

10.12.2007
I na rynku
pojawiły się nowe modele lustrzanek cyfrowych Nikona. Nie da się ukryć,
że ten ruch na pewno zakłopotał konkurencję - Canona. Pracowałem w tej
branży prawie dwa lata i jeszcze zostało mi trochę zboczenia
zawodowego. Sam zanim kupiłem pierwszą lustrzankę, to chyba dwa
miesiące testowałem dwa najciekawsze wtedy modele. Wybór był jak
dla mnie w ostateczności bardzo prosty - Canon 20D z obiektywem 17-40mm.
Tym razem wybór systemu jest dla mnie już ciężkim orzechem do
zgryzienia. Nie zmieniam aktualnie sprzętu, ale wiem, że trzeba się już
orientować w tym temacie, ponieważ kto wie, czy następny rok nie zmusi
mnie do zakupu nowego cudeńka. Wiem, że jest jeszcze Sony, Olympus,
Pentax i Samsung, ale z praktycznych powodów jestem
zainteresowany Nikonem D300 lub ewentualnym następcą Canona 5D. Wiem,
że pełnoklatkowe Marki Canona i nowy Nikon D3 to najwyższa
półka, ale wiem również, że to najwyższa półka
cenowa oraz duże cegły do noszenia.
Nikonowi D300 nie mam prawie nic do zarzucenia, bo robiłem nim zdjęcia.
To prawie dotyczy kwestii szumów na wysokich czułościach -
jeszcze nie wiem jak sobie z tym daje radę.
Jeśli chodzi o Canona to czekam na następce 5D, ponieważ ten model mi nie odpowiada. Za wolny AF.
Poza tym Canon oferuje pełną klatkę...zobaczymy.
Tyle rozważań o sprzęcie. Na forach internetowych jest tego mnóstwo. Nawet za dużo.
Odgrzebałem ostatnio kilka zdjęć, o których zapomniałem. Jednym
z nich jest to ujęcie zrobione podczas morskiej pielgrzymki
rybaków w Zatoce Puckiej.
06.12.2007
Udało mi się
ogarnąć wszystkie nowe reportaże i wrzuciłem je na portfolio. Jak
widać, nowe materiały są w czarno bieli. Chyba naturalnie odchodzę od
koloru. Ale to również kwestia tematu jaki się robi.
Np. poniższe zdjęcie było zrobione w pochmurny dzień. Brak kolorów. Samo się prosiło, aby pokazać go w czarno-bieli.
warszawskie osiedle
04.12.2007
Wróciłem
w weekend z Bieszczad. Pogoda się udała. Spadł śnieg w górach,
akurat wtedy, kiedy jeździłem z patrolem straży granicznej wzdłuż rzeki
San. Nie wjechałbym tam moich starym gruchotem, ale Land Rover dał
sobie radę. I jeszcze słońce wyszło.
W grudniu pojawi się jeszcze w portfolio (www.bielatowicz.com) kilka
reportaży. Staram się je skończyć. Ale muszę dopracować opisy i wybrać
odpowiednie zdjęcia do materiału. Kilka już sprzedanych. Ukażą się w
2008 roku. Inne dopiero sprzedaję. Wybór zdjęć, napisanie
tekstu, wybór odpowiedniego tytułu na rynku i złożenie
propozycji. Tak to wygląda w skrócie i najprościej rzecz
ujmując.
|
|
|
|