|
30.03.2008
Kilka dni temu
było ponuro i często siedziałem za kierownicą. Nacisnąłem kilka razy
spust migawki. Nierzadko były to przypadkowe kadry.
22.03.2008
Nowy Jork to
wspaniałe miasto. Nie miałem dużo czasu na zwiedzanie, ponieważ
priorytetem była wystawa, która okazała się wielkim
sukcesem.
Ci, ktrzy czytali mojego bloga na fotal.pl, mogli śledzić moją
podróż do Peru i Boliwii w 2006 roku. Przez trzy miesiące
fotografowałem religie i obyczej Peruwiańczyków. W ten
sposób podsumowałem swoje studia na archeologii na UW. Wykonane
wtedy fotoreportaże były częścią większego projektu, który
wyklarował się w 2007 roku. Wtedy powstał kolejny materiał dla National
Geographic Polska i zakończyła się realizacja projektu Sacred Andes. To
właśnie ten projekt był pokazywany w Nowym Jorku, a w kwietniu i maju
będzie pokazywany w Peru i Boliwii podczas szczytu UE i Ameryki
Łacińskiej.
Część zdjęć zobaczycie w publikacji w National Geographic Polska w kwietniu.
Pomiędzy organizacją wystawy oraz kilkoma spotkaniami krążyłem po
ulicach New York City. Dowiedziałem się, że na samym Manhattanie
znajduje się ok. 10 000 galerii. Robi wrażenie!
Manhattan
05.03.2008
Zapraszam do obejrzenia i przeczytania kwietniowego numeru National
Geographic Polska. Ukaże się materiał, który wykonałem w 2007 roku.
Tymczasem lecę do Nowego Jorku na premierę zdjęć, które powstały
właśnie do tego materiału. I kilka innych też zobaczycie. Więcej na ten
temat (niestety albo stety po angielsku) na www.bielatowicz.com.
W Peru miałem
ze sobą średnioformatową Holgę. Jakość pozostawia dużo do
życzenia, ale zdjęcia wychodzą klimatyczne. Używałem jej podczas
robienia fotoreportażu o dzieciach ulicy w Limie. Zdjęcia można
zobaczyć na moim portfolio. Tutaj wrzucam kilka innych zdjęć z tego
aparatu, ale zrobionych w górach. Czasami ucinałem dół
kadru...czy to kwestia tego aparatu, czy mojego oka...jeszcze nie wiem:)
Puje Raimondi
|
|
|
|